Przejdź do treści

Wykrywacze SST III

W latach pięćdziesiątych XXVI wieku Space SEAL Team III należał do najlepszych jednostek specjalnych przeznaczonych do działań na pokładach statków i promów kosmicznych.1 Specjalnością oddziału były szybkie szturmy, abordaż oraz walka w ciasnych, zamkniętych przestrzeniach.

Jednym z elementów wyróżniających SST III był własny zestaw przenośnych wykrywaczy. W przeciwieństwie do standardowego M314 Motion Trackera nie były to przede wszystkim aktywne sensory ruchu. System opierał się na pasywnym wykrywaniu drgań i dźwięków przenoszonych przez konstrukcję statku.

Operator nie otrzymywał dokładnego obrazu pomieszczenia. Zamiast tego dostawał zestaw słabych sygnałów, z których musiał ocenić, czy przed oddziałem znajdują się ludzie, działające urządzenia, automat bojowy albo inne źródło aktywności.

Zasada działania

Podstawą systemu są bardzo czułe czujniki drgań, mikrofony kierunkowe oraz sensory kontaktowe przykładane do ścian, podłogi, drzwi lub elementów konstrukcyjnych.

Wykrywacze rejestrują między innymi:

  • kroki i przemieszczanie się ludzi,
  • uderzenia i kontakt wyposażenia z konstrukcją,
  • pracę mechanizmów,
  • drgania silników i wentylatorów,
  • ruch automatów i urządzeń,
  • otwieranie drzwi i grodzi,
  • strzały oraz inne gwałtowne impulsy.

Na statkach wiele takich sygnałów rozchodzi się po konstrukcji znacznie dalej niż zwykły dźwięk w powietrzu. Dzięki temu odpowiednio wyszkolony operator może wykryć aktywność po drugiej stronie grodzi albo w sąsiedniej sekcji.

System działa również tam, gdzie klasyczny mikrofon byłby mało przydatny. W próżni nie rozchodzi się dźwięk w powietrzu, ale drgania nadal mogą przechodzić przez kadłub, poszycie i elementy konstrukcyjne.

Odczyt

Wykrywacze SST III nie podają operatorowi prostej odpowiedzi w rodzaju „człowiek — 12 metrów”.

Odczyt pokazuje przede wszystkim:

  • kierunek lub sektor,
  • siłę sygnału,
  • charakter drgań,
  • zmiany w czasie,
  • podobieństwo do znanych wzorców.

Doświadczony operator może na tej podstawie odróżnić regularną pracę urządzenia od ruchu człowieka, wykryć kilka poruszających się osób albo zauważyć zmianę świadczącą o przygotowywaniu zasadzki.

Nie jest to jednak dokładna lokalizacja. Ściany, rury, elementy konstrukcji i całe sekcje statku mogą przenosić drgania w sposób utrudniający ocenę odległości.

Użycie podczas szturmu

Największą zaletą systemu jest szybkość.

Podczas przemieszczania się przez statek operator może na kilka sekund przyłożyć sensor do grodzi lub drzwi i ocenić, czy po drugiej stronie występuje aktywność. Oddział nie musi rozstawiać dodatkowych urządzeń ani wykonywać długiego skanowania.

W praktyce wykrywacze służą przede wszystkim do odpowiedzi na pytania:

  • czy za drzwiami ktoś się porusza,
  • czy w sąsiednim pomieszczeniu działa maszyna,
  • czy na trasie oddziału pojawiła się nowa aktywność,
  • czy przeciwnik pozostaje w miejscu, czy zmienia pozycję,
  • czy przed szturmem sytuacja za grodzią uległa zmianie.

Takie informacje dają SST III przewagę podczas bardzo szybkich akcji, w których kilka sekund może zdecydować o powodzeniu wejścia.

Akcje z zakładnikami

Podczas operacji antyterrorystycznych sam zestaw drganiowy nie wystarcza. Sensor może wykryć obecność kilku osób, ale nie potrafi pewnie określić, która z nich jest zakładnikiem, a która przeciwnikiem.

W takich sytuacjach SST III korzysta z połączenia:

  • kamer światłowodowych i mikrokamer,
  • sensorów drgań,
  • mikrofonów,
  • danych z systemów statku,
  • obrazów z kamer bezpieczeństwa,
  • informacji wywiadowczych.

Dopiero połączenie kilku źródeł pozwala przygotować dokładny plan wejścia.

Odporność na zakłócenia

System SST III jest trudniejszy do zakłócenia niż większość aktywnych wykrywaczy, ponieważ sam emituje niewiele albo nie emituje żadnego sygnału.

Przeciwnik nie może po prostu zagłuszyć jednej częstotliwości. Aby skutecznie utrudnić pracę operatora, musiałby wprowadzić w konstrukcję dużą liczbę losowych drgań albo świadomie imitować wzorce typowej aktywności.

Nie oznacza to, że system jest niezawodny. Problemy mogą powodować:

  • pracujące silniki,
  • pompy i wentylatory,
  • uszkodzona konstrukcja,
  • walka prowadzona w sąsiednich sekcjach,
  • duża liczba poruszających się ludzi,
  • celowe generowanie drgań.

W takich warunkach sensor nadal dostarcza danych, ale ich interpretacja staje się znacznie trudniejsza.

Szkolenie operatorów

Największą wadą systemu jest bardzo wysoki próg szkolenia.

Podstawowa obsługa urządzenia jest prosta, ale prawidłowa interpretacja sygnałów wymaga miesięcy ćwiczeń. Operatorzy uczą się rozpoznawać charakterystyczne wzorce drgań i porównywać je z budową konkretnego statku.

Doświadczeni żołnierze mówią czasem, że operator SST III nie „patrzy na wykrywacz”, tylko słucha statku.

To właśnie wyszkolenie, a nie sam sprzęt, jest głównym powodem wysokiej skuteczności systemu.

Informacje dla MG

Wykrywacze SST III powinny dawać graczom przewagę informacyjną, ale nie pełną wiedzę o sytuacji.

Dobry odczyt może powiedzieć:

„Za grodzią jest ruch. Co najmniej dwie osoby. Jedna pozostaje w miejscu, druga przesuwa się w lewo. W tle pracuje jakieś urządzenie.”

Nie powinien automatycznie dawać informacji:

„Za drzwiami stoi dwóch terrorystów z M41A, trzeci siedzi za stołem, a zakładnik leży dwa metry od wejścia.”

W spokojnym statku wynik może być bardzo czytelny. Podczas walki, awarii albo pracy wielu urządzeń MG może celowo podawać mniej jednoznaczne informacje.

Najważniejszą cechą tego wyposażenia jest to, że doświadczony operator otrzymuje więcej informacji z tego samego sygnału niż zwykły żołnierz.

Inne systemy specjalne

SST III nie jest jedyną jednostką korzystającą z niestandardowych sensorów.

G4SA używa między innymi wykrywaczy bicia serca, które pozwalają wykrywać obecność ludzi w zupełnie inny sposób. Oba rozwiązania dają przewagę podczas szturmu, ale mają inne mocne strony:

  • G4SA — dokładniejsze wykrywanie ludzi,
  • SST III — pasywne wykrywanie szeroko rozumianej aktywności i większa odporność na zakłócenia.

  1. Praktyka pokazała, że niektóre jednostki specjalne innych państw osiągały większą skuteczność w części operacji prowadzonych w 0g. SST III było szczególnie dobre w ratowaniu zakładników i szybkich szturmach, podczas gdy inne zespoły specjalizowały się bardziej w przejmowaniu statków przewożących bomby, dane lub inne ważne cele. ↩