Przejdź do treści

39 CANADIAN BRIGADE GROUP BULLETIN

UNOFFICIAL
Gruis edition
Nr 242/2558
39 Canadian Brigade Group

Spis treści

  • Serwisy informacyjne
  • SGT NEWS
  • WNS
  • Military Service
  • Inne
  • Technika
  • Katalogi: sprzęt, pojazdy, statki, uzbrojenie
  • Nauka
  • Publikacje
  • Nowości w bazie
  • Koniec TTS
  • Majowy poligon
  • Kurwa
  • Odpowiedzi debila
  • Jak zabawić się w piątkową noc, czyli kilka słów o materiałach wybuchowych
  • Kącik dowcipów
  • Biblioteka
  • Katalogi i szukanie
  • Publikacje
  • Filmy
  • Materiały szkoleniowe
  • Forum
  • Miłość, pożądanie i... M-41A
  • HQ
  • Kill Board
  • Historia pewnego żołnierza
  • Inne

PRAWIE Z OFICJALNYCH ŹRÓDEŁ

Zakończono Turniej TTS (Tactical Training Simulation)

Pewien oddział wpadł na pomysł, by połączyć treningi w symulatorze z turniejem. Skrócone zasady:

  • kolejność walk na podstawie standardowej oceny uzyskanej na jednej z map podstawowych „close combat”
  • walki – każdy z każdym
  • punktacja za likwidację przeciwnika, wykonanie celu misji, punkty ujemne za friendly fire oraz za przekroczenie limitu czasu

Zasady były w miarę zgodne z założeniami treningów, więc pomysł przeszedł. Kilka razy jednak zdarzało się, że żołnierze poświęcali postać, by zyskać na koniec kilka punktów za zniszczenie przeciwnika stylem kamikaze itp.

Pierwsze trzy miejsca załapią się na najbliższy Bug Hunting na orbicie Wolfa. Pozostali wrócą do zwykłych zajęć. Na razie proszono nas, by nie ujawniać szczegółów, więc lista zwycięzców w terminie późniejszym.

Wiadomo, że odbyła się zamknięta impreza dla uczestników (6 plutonów). Było miło i przyjemnie.

Profit Inc.

Wyjaśniła się sprawa kradzieży w jednostce. Trzech oficerów, których zatrzymano kilka miesięcy temu, zostało skazanych na 15 lat więzienia.


Zdjęcie tygodnia

Dedykowane dupkom z pewnego plutonu, który... jest znany.


Fragmenty z przemówień starszego sierżanta Mike'a „Zszywacz” Messera

90% żołnierzy zrobi wszystko, co rozkażą zwierzchnicy. 10% zrobi wszystko co trzeba bez żadnych rozkazów. Są to urodzeni przywódcy. Nie muszą być ani najwięksi, ani najtwardsi, ani najlepsi w strzelaniu spośród członków oddziału. Zawsze są oni najmądrzejsi, używają mózgu, a nie oczu, czy rąk, aby zabijać. Ale każdy żołnierz musi mieć umiejętności strzeleckie na wysokim poziomie, czasem nie można przeciwnika przechytrzyć, wtedy trzeba zastrzelić.

Armia daje równe szanse kobietom i mężczyznom nie dlatego, że wierzy w równość płci, ale dlatego, że każda kobieta, która wstąpiła do wojska mimo uprzedzeń kulturowych społeczeństwa jest 3 razy twardsza, 5 razy mądrzejsza, 7 razy bardziej zdeterminowana i 9 razy bardziej zabójcza niż mężczyzna, a prawie zawsze lepiej strzela. Jeżeli mi nie wierzycie, wyzwijcie instruktor Jane „Hand of God” Robinson na pojedynek strzelecki, pokona was z zamkniętymi oczami.

Każdego dnia powinniście się robić coraz lepsi. Albo nie będzie już żadnego dnia. Czy to jest jasne? Innymi słowy, rozwijajcie swoje umiejętności cały czas. To one utrzymają was przy życiu, nie pancerz, czy karabin. Każda walka, którą przeżyjecie nauczy was czegoś nowego.

Jeżeli przeżyjecie, wypełnicie misję i będziecie okazywać szacunek zwierzchnikom, na przykład cytując moje słowa gdziekolwiek was nie przydzielą, zajdziecie daleko w armii.


MIŁOŚĆ, POŻĄDANIE I... M-41A

Odcinek 34

Silverman obudził się w ciemnym pomieszczeniu. Wszystko go bolało. Jak przez mgłę pamiętał człowieka, który mu pomógł. Pijany lekarz z miasteczka wyciągnął kulę z czaszki. Niestety, uszkodzenia spowodowały, że Silverman stracił pamięć.

Jedyne co kojarzył ze swojej przeszłości to jakąś piękność z krótkimi włosami, postanowił ją odnaleźć. Jego rozmyślania przerwały syreny policyjne. Jak dowiedział się później, ktoś w miasteczku rozwalił biednego lekarza z M41.

Coś świtało Silvermanowi, jego umysł wznosił się na wyżyny błyskotliwości. Postanowił uciekać. Błyskawicznie chwycił swoje rzeczy i wybiegł z domu. Po kilku godzinach był na promie, a po kolejnych dniach trafił do hotelu.

Tam przejrzał swoje rzeczy. Trafił na zamoknięte zdjęcie, na którym nic nie było widać. Zamówił mocny alkohol i postanowił się upić. Ale najpierw poszedł wziąć ciepłą kąpiel.

Gdy ktoś zapukał do drzwi, otworzył w ręczniku, jego oczy spoglądały w twarz, która śniła mu się codziennie przez ostatnie miesiące. Jego wzrok przesunął się wzdłuż lufy M41 na plakietkę nad lewą kieszenią, złote litery na czarnym tle mówiły jasno, że to Bigdick, Silvermanowi łezka spłynęła po policzku.

Postanowił działać. Wypuścił ręcznik...

C.D.N.


Słowa sierżanta Riddicka

Wypowiedziane ponoć podczas spotkania z rzecznikiem prasowym jednej z jednostek CSF.

Rekruci często pytają mnie jaki jest najlepszy gnat. Po pierwsze w armii nazywamy to „bronią”, po drugie najlepsze jest to co sprawdzi się w danej sytuacji, czasem potrzebujemy zasięgu, kiedy indziej szybkostrzelności. Dlatego zawsze noszę ze sobą coś co ma odpowiednią siłę i zasięg. Co to jest? Oficerom nie mówię, ale dla Pani zrobię wyjątek.

Mało jest broni korporacyjnej w naszych jednostkach, nie wiem skąd te uprzedzenia. Jeśli chodzi o siłę, założę się z operatorem smartgun'a, że standardowe drzwi w bazie otworzę szybciej niż oni – i zapewniam – po drugiej stronie nikt już nie będzie na mnie czekał.


OGŁOSZENIA DROBNE

Jak zwykle upraszamy o nieprzysyłanie ogłoszeń matrymionalnych bo i tak ich nieopublikujemy, a przychodzi ich tyle, że można by drugi biuletyn z nich zrobić!

  • Wykupimy czas na sali do kosza. W weekend w najbliższym miesiącu. Informacje pod adresem redakcji.
  • Majowy poligon się zbliża. Pamiętajcie by zabrać stroje kąpielowe i piłki plażowe... żartowałem. 41 powiedziała że dokopie 39, więc uważajcie na kolesi w czołgach, miłej zabawy i do zobaczenia jesienią (po szpitalach).

Zarejestrowana wypowiedź jednego z dowódców XXth Recon Squadu

Działający APC jest warty tyle co oddział rekrutów. Dosłownie. Dowódca recon squadu poświęci oddział nowicjuszy, żeby zdobyć pojazd. Rekrutów łatwiej jest zastąpić. Popsuty pojazd warty jest pół oddziału. Jeżeli kiedyś przydzielą wam pojazd, będziecie bronić jego stalowej karoserii swoimi własnymi ciałami.

Pojazdy nie powinny się znajdować na polu walki. Pojazdy są do transportu i dla szpanu, a nie do strzelania z nich. Miny są tańsze w produkcji niż rekruci, a często mądrzejsze. Pole minowe lub drzwi z pułapką będą pilnować pomieszczenia 24 godziny na dobę, 365 dni w roku, bez potrzeby jedzenia, rozrywki czy dostarczania zapasów.

Niektórzy z was odkryją jak używać min ofensywnie. Trzeba po prostu zmusić przeciwnika do wyjścia z okopów i biegu wprost na wasz oddział. Osobiście uważam, że nie warto się męczyć. Miny dużo ważą i zajmują miejsce, które można wykorzystać na amunicję dla snajperów.

Jeśli chodzi o sposoby działania... niektórzy narażają oddział na pociski i zdobywają medale, ale jak myślicie, co jest pomiędzy wami, a kulami przeciwnika? Nie voodoo jakiegoś szamana, tylko stalowy hełm i kevlarowa kamizelka, a to często za mało, by przeżyć frontalny atak. Dlatego nóż w ręce kogoś za plecami wroga jest lepszy niż 3 smarty wystawione naprzeciw przeciwnika.

Kiedy kula przeciwnika przebije wasz pancerz, będziecie wołać medyka. Uwierzcie, byłem tam, mam 10 odłamków pod skórą, tytanową rzepkę w kolanie i płytkę w głowie. Medycy to wasi najlepsi przyjaciele na polu bitwy i w waszych plecakach zawsze powinno być miejsce na zapasowy sprzęt dla nich, nawet kosztem amunicji. I tak zawsze dają jej za mało. Dobre armorki są dla medyków, a dla reszty, to co zostanie.

Jeżeli będziecie stać przed sentry, ani medyk, ani nawet automat chirurgiczny nie złoży posiekanych kawałków mięsa i kości, które z was zostaną. Idiotyzmem jest wybieganie na sentry, tak jak można to zobaczyć na symulacjach WO Huntera.

Amunicja jest dobra, amunicja jest piękna. Im więcej jej macie, tym więcej możecie wystrzelić we wroga, czy zmarnować na strzały z dużych odległości. Dowództwo da wam mało amunicji, ale jest jeszcze jedno jej źródło - ciało przeciwnika, pamiętajcie o tym i nie zapominajcie o sprzęcie medycznym.

Podczas walki wszystko dzieje się bardzo szybko. Wydarzenia, jak również kule, często was zaskoczą. I nie ma pauzy na przemyślenie sytuacji.